czwartek, 7 lutego 2013

3. If I let you in You'll just want out.

Notke dodaje z fona, wiec przepraszam za brak znakow i literowki, albo brak litery 'c'. :)   Tak, byalm u mojej przyjaciolki, wypilysmy kawe i pogadalysmy o problemach, kolejny raz uslyszalam ze jestem fajterem oraz ze duzo przeklinam. No i co z tego ze duzo przeklinam, nie rozumiem. Rozmawialam o tym z 'mlotkiem', i stwierdzil ze osoba, ktora nie akceptuje Cie w pelni nie jest warta Twojej uwagi.                                                  Przechodzilam dzis ulica i znow to puste uczucie ze nie mam sie do kogo przytulic, w walentynki przezyje dramat. Nienawidze walentynek. A teraz troche o drugiej po mojej mamie, najcudowniejszej kobiecie pod sloncem. :* Moja przyjaciolka jest jak z tych opowiesci o idealnej przyjazni. Tylko do niej moge zadzwonic o 3 nad ranem i zaczac plakac w sluchawke. Tylko ona mnie rozumie, i to bez slow, mlotek twierdzi ze jestesmy nawiedzone rozmawiajac ze soba patrzac sie na siebie. Mamy swoje rytulaly, piateczki z klejem i trzy godziny szczescia. Nie wytrzymam ze sie znow przeprowadza, terazniejsze miejsce zamieszkania uwielbialam, bo jej klatka jest 10m od mojej, o 24 isc spac do niej, w srodku tygodnia, gdzie na drugi dzien sa wazne testy, to tylko My tak potrafimy. Uwielbiam siadac z Nia i ogladac telewizor, wypic sok i sie posmiac. Siadamy na dywanie z herbata pod oknem, w cieplych swetrach i zaczynamy wrecz plakac. Na teraz nie chce i nie mam zamiaru rozlaczac sie z tak wielkim przeciwienstwem, jednoczesnie mamy wiele wspolnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz