Bardzo się zdziwiłam, gdy zobaczyłam 4 z polskiego, oraz listę w bibliotece, pewnie niektórzy powiedzą że wiocha, ale ja twierdze ze fajnie jest być jedyną, najlepszą czytelniczką ze swojego rocznika. Niedługo jakieś konkursy z biblioteki, mrr, ja chce.
Zastygam. Jak figura z wosku, moje uczucia stają się coraz słabsze, oprócz ciągle towarzyszącego mi smutku. I bingo, tak jak pół roku temu sobie założyłam że będę mniej mówić o sobie, tak też jest. Cieszę się z tego. Sukcesem jest że niektórym ludziom usuwam się z drogi, a oni tego tak bardzo potrzebują. Błędnie udowadniam sobie, oszukując siebie że potrafię bez nich żyć. No, przyznaje, ja nie potrafię, ale oni świetnie dają radę. A tu pozwolę sobie zacytować opinię psychologiczną z sądu:
,, Paulina jest niepewna siebie, skłonna do przeżywania lęków i smutku."
Jak ładnie o mnie piszą. :) Dobranoc. :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz